Liturgia Słowa

Multimedia

Kategorie

Kalendarz

styczeń 2026
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Archiwa

12 stycznia 2026 r. u naszego Ojca Założyciela

 

 Nasza styczniowa modlitwa u Ojca Antoniego przypadła w tym roku w pierwszy dzień okresu zwykłego w ciągu roku, bowiem wczoraj, w Niedzielę Chrztu Pana Jezusa zakończył się okres Bożego Narodzenia. W kościołach jednak zgodnie z tradycją choinki i inne dekoracje świąteczne pozostają i aż do 2 lutego w świątyniach panuje ta radosna nutka przeżytych Świąt. Dzisiaj nasza modlitwa miała podniosły, radosny i iście świąteczny nastrój także dlatego, że modliły się z nami Panie z Diecezjalnego Duszpasterstwa Kobiet. Razem z kobietami byli także ich duszpasterze. Mszy świętej przewodniczył Ks. Dr Grzegorz Staszczak, który jest odpowiedzialny za to duszpasterstwo w naszej sandomierskiej diecezji. W koncelebrze razem z Księdzem Grzegorzem byli miejscowi Księża: ks. Mariusz oraz ks. Mateusz oraz ks. Łukasz, który przybył z paniami z Gościeradowa. Panie przybyły z różnych miejsc diecezji, m.in. też z Janowa Lubelskiego, bo dzisiaj ta grupa duszpasterska miała spotkanie opłatkowe w Domu rekolekcyjnym Quo vadis, a udano się tam po zakończeniu Liturgii. Dzisiaj więc ze względu na obecność duszpasterstwa kobiet to panie wzięły czynny udział w liturgii słowa i uczyniły to pięknie. Jedynie psalm oraz śpiewy mszalne (kolędy oraz ku czci bł. Antoniego przypadły naszej Siostrze Michaeli – organistce). Homilię wygłosił Duszpasterz Kobiet, czyli Ks. Grzegorz. Nawiązując do słowa Bożego na dzień dzisiejszy mówił o powołaniu. Jezus powołał pierwszych uczniów, apostołów Szymona i Andrzeja oraz synów Zebedeusza: Jakuba i Jana. My także jesteśmy powołani, by być uczniami Pana. Pan powołuje nieustannie i pragnie, abyśmy byli Jego apostołami w czasie i miejscu, gdzie żyjemy, pracujemy, gdzie jesteśmy. Każde powołania jest ważne, piękne, potrzebne, bo wszędzie potrzebni są uczniowie Jezusa, by w Jego Imię głosić zbawienie. Bez względu na to jaką drogą w życiu idziemy, czy to kapłani, czy siostry zakonne, czy małżonkowie, czy osoby samotne, każdy jest powołany do życia wiecznego. To jest cel ku któremu wszyscy zdążamy i powinniśmy się starać, tak żyć, tak służyć Bogu, by innych na drogę zbawienia pociągać. A piękne jest to, że możemy to czynić razem, we wspólnocie – mówił kaznodzieja. A swoją homilię zakończył wezwaniem do radości, bo uśmiech i ciepło bijące z kobiecego oblicza to też wyraz apostołowania. Naszą radość, wyraz szczęścia, także tę płynącą ze zjednoczenia z Bogiem, dzielmy z innymi i niech nam Pan w tym błogosławi. Tradycyjnie na zakończenie Mszy świętej Celebransi z asystą udali się do ołtarza bł. Antoniego i tam za jego przyczyną przedłożone zostały Bogu prośby wpisane do Księgi przed rozpoczęciem Liturgii oraz w minionym miesiącu. A że uchowało się jeszcze kilka egzemplarzy grudniowej Rewerzanki, to po rozesłaniu i pieśni na wyjście Panie mogły wziąć sobie to czasopismo na pamiątkę wspólnej z nami modlitwy. Jeszcze taka uwaga, że obok ołtarza Ojca Antoniego pojawił się ołtarz Matki Bożej Nieustającej Pomocy i także możliwość przy składaniu intencji, czy tylko uklęknięcie na modlitwę zapalenia świecy. Czy to “konkurencja” dla naszego bł. Ojca?! Absolutnie nie! Matka Najświętsza wespół ze Świętymi opiekuje się nami, a bł. Antoni był gorliwym Jej czcicielem także w tajemnicy Nieustającej Pomocy. Obraz z takim Jej wizerunkiem mamy w naszym domu na Leszka Czarnego 9 i jest on z czasów kiedy żył bł. Antoni. To bardzo szczególna pamiątka. Matko Boża Nieustającej Pomocy i bł. Ojcze Antoni wspomagajcie nas w wiernym realizowaniu naszego życiowego powołania, byśmy byli prawdziwie uczniami – misjonarzami Jezusa Chrystusa we współczesnym świecie.                                                                                                                                                                      s. Klara

.