Jak co roku w życiu każdej Córki św. Franciszka Serafickiego nadchodzi chwila zatrzymania się … czyli rekolekcje zakonne, których istotą jest zbliżenie się do Boga i samej siebie. Bo przecież misją naszego powołania zakonnego jest umiejętne słuchanie Pana Boga i codzienne pytanie Go czego od nas oczekuje. Bóg jest CISZĄ… JEGO SŁOWO JEST CISZĄ. Ale nasz codzienny rytm dnia i posługi wobec bliźnich sprawiają, że to nie SŁOWO BOŻE, staje się przewodnikiem naszego dnia ale hałas tego świata. Dlatego wędrując przez życie z Pismem Świętym, warto mieć przy sobie dobrego PRZEWODNIKA.
Opatrzność Boża sprawiła, iż takim PRZEWODNIKIEM REKOLEKCYJNYM w sandomierskim Domu naszego Zgromadzenia – w dniach od 22 do 28 czerwca 2025 r., był O. Michał Nowak OFMConv, który wygłosił nam rekolekcje o SŁOWIE BOŻYM.
Temat wiodący tego świętego czasu brzmiał: „ 10 pytań, które może odmienić Twoje życie”. Każdy dzień był przepleciony wspólną modlitwą liturgiczną i osobistą w które były wkomponowane dwie nauki rekolekcyjne. Nauki inne niż dotychczas – ponieważ zadaniem każdej siostry przed każdą konferencją była krótka medytacja wyznaczonego przez Ojca fragmentu Słowa Bożego. Co ciekawe każdy fragment zawierał PYTANIE JEZUSA do każdej z nas a odpowiedzi na nie ukryte były w ciszy naszych serc.
Jak zatem wyglądał ten dekalog pytań ?
- Czego szukasz ? / Kogo szukasz ?
Szukam moich duchowych braków, pustki gotowej do wypełnienia Jezusem, który winien być moim jedynym pragnieniem. Każdy dzień ku wieczności to moje osobiste podwyższanie poprzeczek z miłości do Jezusa.
- Kim jest dla mnie Jezus ?
Odpowiedź bardzo osobista … tylko ja i Jezus czyli jak wygląda mapa mojego życia.
- Czy chcę wyzdrowieć duchowo?
Czy w moim życiu podążam za gwiazdą przewodnią JEZUSEM ?Jeśli chce uzdrowienia duchowego konsekwencją będzie wzięcie odpowiedzialności za swoje życie.
- Jakie są moje pragnienia ?
Jeśli swoje życie zakonne przeżywam w duchu służby innym nigdy nie doświadczę samotności – bo świętość to picie swojego niepowtarzalnego kielicha życia w duchu miłości Jezusa.
- I Ty chcesz odejść ?
Można zostać fizycznie ale odejść wewnętrznie… a przecież przyszłam do zakonu aby stawać się JEZUSEM.
- O co się troszczysz ?
Mam być PRZEJRZYSTA czyli radykalnie zaufać i być WDZIĘCZNĄ za to co mam – a mam JEZUSA.
- Co widzę patrząc na siebie ?
Co widzą oczy mojej duszy ? Mówią mi zajmij się sobą bo siebie samej nie znasz… to jedyna droga poznania BOGA.
- Czy jeszcze śpisz ?
Dopiero kiedy się obudzę będę chodzić w BOGU – w DUCHU ŚWIĘTYM.
- Przyjacielu po coś przyszedł ?
Trzeba wszystko omawiać z Jezusem… bo służę jako osoba konsekrowana ale czy myślę jak osoba konsekrowana…
-
10. SIOSTRO CZY MIŁUJESZ MNIE ?
MIŁOŚĆ można budować tylko na prawdzie o sobie. Dlatego…
NIE BÓJ SIĘ WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ !!!
Rekolecjonista przypomniał nam oczywistą prawdę, że sam BÓG JEST PYTANIEM i ODPOWIEDŹ też w NIM jest UKRYTA. Można rzec, że SŁOWO BOŻE było wypełnieniem każdego dnia i czynności a zwieńczeniem godzina ciszy na kolanach przed Najświętszym Sakramentem. O ile na modlitwie zwracamy się do Boga my, o tyle Pismo Święte jest Jego Słowem skierowanym do nas. Dlatego zadaniem O. Michała podczas tych dni było zachęcenie sióstr do systematycznej półgodzinnej porannej medytacji Słowa Bożego. Oczywiście najlepszą przewodniczką po drodze wiary i wzorem zasłuchania w Boże Słowo jest Maryja – MATKA SŁOWA WCIELONEGO. Dlatego warto aby ta, która jest ŚWIĄTYNIĄ MILCZENIA, uczyła nas SŁUCHANIA.
To niezwykłe, że w chwili kiedy przestajemy mówić a zaczynamy SŁUCHAĆ BOGA, łatwiej zaczynamy MU UFAĆ.
„ Zatrzymaj się w ciszy przed PANEM i Jemu zaufaj”- powie Psalmista (Ps 37,7). A my z tą myślą chcemy powrócić na miejsca naszej codziennej posługi bo CISZA, która przychodzi, jako OWOC MEDYTACJI SŁOWA BOŻEGO, jest Jego darem i Jego łaską. I nie chodzi o brak dźwięków z zewnątrz. Chodzi o tę ciszę, która rodzi się, gdy mimo hałasu świata, odnajduję ją w moim sercu. Powracamy spokojniejsze, bo ufamy, że Bóg ma lepsze rozeznanie sytuacji, niż my i jeśli jakaś myśl jest dobra i pochodzi z Jego NATCHNIENIA, cisza modlitwy nie tylko jej nie zniszczy, ale pozwoli by ona jeszcze mocniej zakorzeniła się w naszym oczyszczonym przez ciszę sercu i wróciła ze zdwojoną siłą w innym czasie. Św. Paweł Apostoł pisze: „ Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś co się słyszy, jest słowo Chrystusa.” (Rz 10,17).
Powrót z rekolekcji zawsze mi się kojarzy z układaniem puzzli. Kiedy to z chaosu przeróżnych kawałków naszego życia – powstawać zaczyna sensowna całość. Rekolekcje sklejają nasze serca, bo kiedy wydaje nam się, że zgubiłyśmy jakieś elementy, i nic nie pasuje w miejsca, na które patrzymy… Po rekolekcjach okazuje się, że wszystko się łączy i znajduje. Wystarczy po prostu robić swoje… Bo Bóg jest większy od wszystkiego co może nas dzisiaj niepokoić i będzie i tak po swojemu układał puzzle naszego życia. Zgodzić się na to – To najprostsza DROGA DO ŚWIĘTOŚCI. s. Julia CFS


